Nie jest w interesie Polski wspierać wojnę Trumpa i Netanjahu. Polska powinna stawiać na deeskalację
Lewica sprzeciwia się pomysłom angażowania Polski w konflikt wokół Iranu i Cieśniny Ormuz. Wypowiedź szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta, Marcina Przydacza, sugerująca, że zachodni sojusznicy USA powinni wesprzeć operację odblokowania cieśniny, budzi poważne wątpliwości. W ocenie Lewicy Polska nie powinna być wciągana w konflikt, który nie leży w naszym interesie bezpieczeństwa.
Priorytetem dla Polski pozostaje wschodnia flanka NATO i zagrożenia płynące z kierunku rosyjskiego. Angażowanie się w operacje militarne na Bliskim Wschodzie oznaczałoby rozproszenie sił i ryzyko wciągnięcia naszego kraju w wojnę, której Polska nie rozpoczęła i która nie zwiększa naszego bezpieczeństwa.
Zdaniem Lewicy obecna eskalacja jest konsekwencją jednostronnych działań Stanów Zjednoczonych i Izraela. Decyzje podejmowane przez Donald Trump oraz rząd Benjamin Netanyahu doprowadziły do destabilizacji regionu bez mandatu ONZ i bez konsultacji z sojusznikami. Wzywanie państw europejskich do udziału w operacji militarnej w Cieśninie Ormuz to próba wciągnięcia ich w konflikt, który nie powinien być eskalowany.
Sytuacja w cieśninie stopniowo się normalizuje – w ostatni weekend przepłynęło przez nią 21 statków. To nadal znacznie mniej niż przed konfliktem, kiedy dziennie przepływało około 135 jednostek, jednak wiele państw uzyskuje bezpieczne przejścia drogą negocjacji, a nie militarnego przełamania blokady. Dotyczy to m.in. statków z Chin, Indii czy Japonii.
Lewica podkreśla również, że wzrost cen paliw nie wynika wyłącznie z blokady transportu. Kluczowe znaczenie mają bombardowania rafinerii i infrastruktury przemysłowej w regionie. Eskalacja konfliktu nie obniży cen – może je jedynie podnieść. Stabilizacja rynku surowców jest możliwa wyłącznie poprzez deeskalację i powrót do rozmów dyplomatycznych.
Wbrew sugestiom prezydenckiego ministra, Polska – posiadająca własną marynarkę wojenną – mogłaby zostać wciągnięta w taką operację. Lewica jasno wskazuje, że zamiast wysyłania okrętów wojennych Polska powinna wspierać działania mediacyjne i dyplomatyczne.
Obecna eskalacja konfliktu przynosi także korzyści Rosji. W warunkach napięcia na Bliskim Wschodzie rośnie popyt na surowce energetyczne, a embargo na rosyjską ropę ulega rozluźnieniu. W praktyce oznacza to, że na wojnie w Iranie zyskuje dziś Władimir Putin.
Lewica stanowczo sprzeciwia się także zapowiedziom bombardowania obiektów cywilnych. Takie działania są niezgodne z prawem międzynarodowym i mogą stanowić zbrodnie wojenne. Cywile nie mogą być celem ataków – to fundamentalna zasada, której należy bezwzględnie przestrzegać.
W interesie Polski nie jest wspieranie wojny Trumpa i Netanjahu. W interesie naszego kraju jest szybkie, pokojowe zakończenie konfliktu, stabilizacja regionu oraz działania dyplomatyczne zamiast militarnej eskalacji.


