Mamy dobrą wiadomość dla osób planujących zakup własnego mieszkania. Zespół Programowania Prac Rządu dał zielone światło dla projektu ustawy przygotowanej przez Tomasza Lewandowskiego, która realnie wzmacnia pozycję klientek i klientów deweloperów na rynku mieszkaniowym.
To ważny krok w stronę większej przejrzystości, uczciwości i bezpieczeństwa przy jednej z najważniejszych decyzji w życiu – zakupie własnego „M”.
Co zmieni Pakiet dla Kupujących Mieszkania?
🔎 Ocena rzetelności dewelopera W Portalu DOM pojawi się nowa funkcjonalność pozwalająca sprawdzić wiarygodność dewelopera. Ocena będzie uwzględniać m.in. terminowość realizacji inwestycji, historię opóźnień oraz przypadki zrywania umów z winy dewelopera. Koniec z kupowaniem w ciemno.
💰 Wszystkie ceny w jednym miejscu Portal DOM stanie się centralnym źródłem informacji o rynku pierwotnym. W jednym miejscu znajdziesz aktualne ceny ofertowe, średnie ceny transakcyjne oraz podstawowe dane o deweloperach. Dzięki jednolitemu formatowi danych nie trzeba już przekopywać się przez rozproszone bazy – a dane pozostaną dostępne także dla komercyjnych wyszukiwarek.
🛡 Odpowiedzialność także po zakończeniu inwestycji Jeśli deweloper zlikwiduje spółkę celową po zakończeniu budowy, będzie musiał wskazać podmiot przejmujący odpowiedzialność z tytułu rękojmi i gwarancji. Kupujący nie zostaną sami z problemami technicznymi lokalu.
📐 Koniec z wprowadzającymi w błąd ogłoszeniami Wprowadzamy minimalne standardy dla ogłoszeń nieruchomości. Wizualizacje będą musiały być wyraźnie oznaczone jako poglądowe, a rzuty mieszkań zawierać dokładne wymiary pomieszczeń. Zero marketingowych sztuczek kosztem kupujących.
✋ Stop podwyżkom po podpisaniu umowy Zakazujemy waloryzacji ceny nieruchomości na niekorzyść kupującego po podpisaniu umowy deweloperskiej. Umowa ma chronić obie strony – a nie być narzędziem do przerzucania ryzyka wyłącznie na klienta.
Mieszkanie to prawo, nie luksus
Nowa Lewica konsekwentnie realizuje kompleksową strategię mieszkaniową: rozwijamy najem społeczny i jednocześnie wzmacniamy ochronę osób kupujących mieszkania na własność. Pakiet dla Kupujących Mieszkania to kolejny dowód, że państwo może i powinno stać po stronie obywateli – także na rynku nieruchomości.
Decyzja Donalda Trumpa, by w Białym Domu wyeksponować zdjęcie ze spotkania z Władimirem Putinem, to nie jest gest bez znaczenia. To symbol polityki, która coraz częściej stawia osobiste sympatie i interesy ponad bezpieczeństwem sojuszników oraz podstawowymi wartościami świata demokratycznego.
W czasie, gdy Rosja prowadzi brutalną wojnę przeciwko Ukrainie, morduje cywilów i destabilizuje sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej, takie gesty są jasnym sygnałem: Waszyngton już nie traktuje bezpieczeństwa Europy poważnie.
Polska prawica klaskała. My mówimy: dość.
Reakcja polskiej prawicy była przewidywalna. Politycy związani z PiS oraz Konfederacją od lat budują narrację bezwarunkowego podporządkowania się każdej decyzji płynącej z USA, niezależnie od tego, czy służy ona bezpieczeństwu Polski, czy nie.
To postawa wasalska. Oparta na przekonaniu, że Polska nie ma własnego głosu, a Europa jest słaba i niezdolna do samodzielnego działania. Historia wielokrotnie pokazała, jak bardzo jest to myślenie krótkowzroczne.
Silna Europa to realne bezpieczeństwo
Lewica jasno mówi: Polska potrzebuje silnej, zintegrowanej i niezależnej Europy, zdolnej do obrony własnych interesów, granic i obywateli. Tylko wspólna polityka bezpieczeństwa, inwestycje w europejski przemysł obronny oraz realna solidarność między państwami UE mogą zagwarantować stabilność w regionie takim jak Podkarpacie położonym na wschodniej granicy Unii.
Sojusze są ważne, ale nie mogą oznaczać ślepego posłuszeństwa. Prawdziwe partnerstwo opiera się na wzajemnym szacunku, a nie na owacjach na stojąco dla polityków, którzy relatywizują zbrodnie wojenne i flirtują z autorytaryzmem.
Wybór jest prosty
Jedni wybierają politykę klękania przed silniejszymi. My wybieramy podmiotowość, europejską solidarność i bezpieczeństwo oparte na wartościach. Bezpieczeństwo Polski nie leży w politycznych kaprysach amerykańskich miliarderów, tylko w silnej Europie
Ponad 10 tysięcy dzieci przyszło już na świat dzięki publicznemu programowi in vitro. To nie jest statystyka. To tysiące rodzin, które doczekały się spełnienia marzeń o dziecku. To dowód, że odpowiedzialne państwo naprawdę może pomagać, jeśli tylko chce.
Dla Lewicy od zawsze było jasne, że kwestie zdrowia reprodukcyjnego i leczenia niepłodności nie mogą być pozostawione wyłącznie prywatnemu rynkowi. Państwo powinno wspierać pary, które mimo starań napotykają trudności w drodze do rodzicielstwa.
Krok wstecz za rządów PiS
Przypomnijmy: to rząd PiS odebrał parom państwowe finansowanie in vitro, skazując tysiące osób na ogromne koszty lub całkowitą rezygnację z leczenia. Była to decyzja ideologiczna, nie oparta na wiedzy medycznej ani realnych potrzebach społeczeństwa.
Samorządy zamiast państwa
Gdy państwo się wycofało, Lewica nie odwróciła wzroku. W wielu miastach i gminach, także dzięki samorządowcom Lewicy, uruchamiane były lokalne programy wsparcia in vitro. To one przez lata ratowały marzenia o rodzicielstwie tam, gdzie rząd centralny zawiódł.
Obietnica dotrzymana
Po wejściu Lewicy do rządu publiczne finansowanie in vitro zostało przywrócone w skali ogólnopolskiej. Zgodnie z zapowiedziami. Bez kruczków, bez półśrodków. Efekty przyszły szybciej, niż wielu się spodziewało, dziś mówimy już o dziesiątkach tysięcy rozpoczętych procedur i ponad 10 tysiącach narodzin.
To działa i będziemy tego bronić
Program in vitro to przykład polityki opartej na faktach, empatii i realnych potrzebach ludzi. To inwestycja w przyszłość, w rodziny, w bezpieczeństwo społeczne. Dlatego Lewica będzie konsekwentnie bronić tego rozwiązania i rozwijać je dalej tak, aby dostęp do leczenia niepłodności był równy, powszechny i stabilny.
Dziś z ogromnym wzruszeniem patrzymy na realne efekty tej decyzji. I mówimy jasno: tak właśnie powinno działać nowoczesne państwo.
🌹 Drogie Babcie, dziś chcemy powiedzieć to głośno i wyraźnie: jesteście naszymi bohaterkami. Każdego dnia – swoją troską, cierpliwością i miłością – budujecie świat, w którym kolejne pokolenia mogą dorastać bezpiecznie i z poczuciem bliskości.
Dziękujemy Wam za każde przytulenie, za słodycze podawane po kryjomu, za mądre rady i ciepłe słowa wsparcia wtedy, gdy były najbardziej potrzebne. To drobne gesty, które zostają w pamięci na całe życie.
Życzymy Wam długich lat w zdrowiu, spokoju, radości i czasu na rozwijanie własnych pasji. Niech każdy dzień przynosi Wam uśmiech, dumę z wnuków i poczucie, że to, co dałyście innym, wraca do Was ze zdwojoną siłą.
💁♀️ To nie są opinie ani ideologia. To są twarde dane. Miasta, które zdecydowały się na wprowadzenie zakazu nocnej sprzedaży alkoholu, notują realny spadek liczby interwencji policyjnych. Mniej bójek, mniej awantur, mniej przemocy w przestrzeni publicznej.
Dane są jednoznaczne:
Konin – spadek interwencji o 69%
Kraków – spadek o 50%
Poznań – spadek o 20%
To efekt ograniczenia nocnego dostępu do alkoholu, a nie „przypadek” czy chwilowa poprawa. Zakaz po prostu działa.
Czas na rozwiązania ogólnopolskie
Dlatego Nowa Lewica chce, aby te sprawdzone mechanizmy obowiązywały w całym kraju, a nie tylko w wybranych miastach. Już na tym posiedzeniu Sejmu procedowana będzie ustawa #StopAlkoLobby.
Co zakłada projekt ustawy?
🔴 nocny zakaz sprzedaży alkoholu w całej Polsce w godzinach 22:00–6:00 🔴 koniec z manipulacjami cenowymi (np. promocje „12+12”) 🔴 całkowity zakaz reklamy alkoholu – dość alkopropagandy 🔴 alkohol zniknie ze stacji benzynowych 🔴 jasne zasady sprzedaży alkoholu przez Internet
Bezpieczniejsze miasta to wspólna korzyść
Mniej nocnych interwencji to większe bezpieczeństwo mieszkańców, mniej obciążone służby i spokojniejsza przestrzeń publiczna. Samorządy już to widzą — teraz czas, by państwo wyciągnęło wnioski.
✊ Trzymamy kciuki za przyjęcie ustawy i konsekwentnie działamy dalej.
Po 36 latach niepewności prawnej rząd wreszcie podejmuje realne działania, by zamknąć sprawę nieuregulowanych gruntów spółdzielczych. Przedstawiony został projekt ustawy, który rozwiązuje problem dotykający dziesiątki tysięcy rodzin w całej Polsce.
Szacuje się, że około 100 tysięcy polskich rodzin mieszka dziś w lokalach spółdzielczych wybudowanych na gruntach o niejasnym statusie prawnym. Dotyczy to głównie budynków powstałych w okresie PRL, gdzie przez lata brak rozwiązań ustawowych blokował możliwość pełnego korzystania z praw właścicielskich.
uzyskać pełnię praw właścicielskich – takich samych jak w przypadku mieszkań własnościowych.
To oznacza realne bezpieczeństwo prawne, możliwość swobodnego dysponowania mieszkaniem, a także ułatwienia przy sprzedaży, dziedziczeniu czy zaciąganiu kredytów hipotecznych.
Jak podkreśla Tomasz Lewandowski:
„I wreszcie z tym kończymy! Mamy projekt ustawy, dzięki której spółdzielcy mający domy na takich działkach będą mogli założyć dla swojego mieszkania księgę wieczystą i, co za tym idzie, ustanowić odrębną własność!”
Równe prawa dla spółdzielców
Nowa ustawa oznacza koniec wieloletnich nierówności wobec mieszkańców bloków spółdzielczych. Spółdzielcy mieszkający w budynkach wybudowanych w okresie PRL zyskają takie same prawa, jak właściciele lokali w nowszych inwestycjach.
To ważny krok w stronę sprawiedliwości społecznej, porządkowania chaosu prawnego oraz realnej ochrony praw mieszkańców, także na Podkarpaciu.
Lewica: mieszkanie to prawo, nie przywilej
Dla Lewicy bezpieczeństwo mieszkaniowe to jeden z fundamentów polityki społecznej. Przedstawiony projekt ustawy jest konkretnym przykładem działań, które rozwiązują realne problemy obywateli, a nie tylko je diagnozują.
To kolejny dowód na to, że Lewica skutecznie porządkuje sprawy zaniedbywane przez dekady.
Delegaci na Kongres Nowej Lewicy zdecydowali – marszałek Włodzimierz Czarzasty został wybrany przewodniczącym partii na kolejną kadencję.
Zgodnie z wolą Kongresu sekretarzem generalnym pozostanie Marcin Kulasek.
Na funkcję wiceprzewodniczących zostali wybrani – Krzysztof Gawkowski – pierwszy wiceprzewodniczący;Agnieszka Dziemianowicz-Bąk;Katarzyna Kotula;Joanna Scheuring-Wielgus;Karolina Zioło-Pużuk; Aneta Złocka;Anna Maria Żukowska; Tomasz Trela;Wiesław Szczepański i Dariusz Wieczorek.
Dziś zaczynamy kampanię, walczymy o zwycięstwo w 2027 r.
– Gdy 10 lat temu przejmowałem razem z przyjaciółmi stery w lewicy mieliśmy 2 procent i byliśmy poza parlamentem. Dzisiaj Marszałek Sejmu, jest z rekomendacji naszej formacji. Kiedyś udział Lewicy w rządzie był jednocześnie wspomnieniem i marzeniem. Dzisiaj współrządzimy Polską i zmieniamy Polskę na lepsze. A Krzysztof Gawkowski prowadzi lewicową ekipę rządową – mówił podczas Kongresu Włodzimierz Czarzasty.
– Lewica w rządzie to ekipa, która dowozi, ekipa zrealizowanych obietnic. Sukcesy rządu, takie jak wprowadzenie renty wdowiej, programu Aktywny Rodzic, rozwój aplikacji mObywatel, wprowadzenie wolnej Wigilii, budowa przez samorządy dostępnych mieszkań na wynajem, remonty akademików, wliczanie do stażu pracy umów śmieciowych i jednoosobowej działalności gospodarczej nie byłyby możliwe bez codziennej pracy lewicowych ministrów. Środki z KPO z których tak jesteśmy dumni nigdy by nie wpłynęły do Polski, gdyby Lewica za nimi w Sejmie nie zagłosowała – podkreślił.
– Przed nami cele, które będą realizowane jeszcze w tej kadencji, zobaczymy pierwsze mieszkanie dzięki Tomaszowi Lewandowskiemu, Krzysztof Gawkowski zapewni, że będziemy dzięki aplikacji umawiać się do lekarza, a Agnieszka Dziemianowicz-Bąk pokaże, że skrócenie czasu pracy przy zachowaniu wynagrodzenia jest możliwe; Marcin Kulasek to w przeciwieństwie do Przemysława Czarnka gwarancja niezależności polskiej nauki; Katarzyna Kotula to ustawa o osobie najbliższej, a Wojciech Konieczny zaprezentował właśnie projekt reformy finansowania ochrony zdrowia – poinformował.
– Są jednak cele, których horyzont realizacji wykracza poza kadencję Sejmu i kadencję prezydenta Nawrockiego. Będziemy walczyć o odzyskanie przez kobiety pełni praw, będziemy walczyć o całkowity rozdział Kościoła od państwa, będziemy przeciwstawiać się katastrofie klimatycznej. Ale wiemy, że ta walka nie zakończy się co najmniej tak długo aż prezydentem będzie Karol Nawrocki – zaznaczył.
– Będę z nim walczył, gdy będzie chciał atakować naszą Konstytucję lub zarzucać Sejm populistycznymi ustawami służącymi skłóceniu społeczeństwa! Jako Marszałek Sejmu wolałbym mieć jako partnera bardziej koncyliacyjnego prezydenta. Wyciągnąłbym do niego dłoń, jeżeli zobaczyłbym jakąkolwiek możliwość współpracy! Ale Nawrocki rozumie tylko język siły. Trudno. Będzie weto za weto i wet za wet – zapowiedział.
Gośćmi specjalnymi Kongresu Nowej Lewicy byli prezydent RP dwóch kadencji Aleksander Kwaśniewski oraz senatorka Magdalena Biejat, senator i przewodniczący Unii Pracy Waldemar Witkowski oraz senator i przewodniczący Polskie Partii Socjalistycznej Wojciech Konieczny.
– Jest wielką historyczną zasługą wybranego dzisiaj ponownie przewodniczącego Włodzimierza Czarzastego, że lewica, która nie znalazła się w parlamencie wcześniej, wróciła jak feniks z popiołów i wszyscy, którzy choć trochę wiedzą, znają politykę, wiedzą, jak wygląda historia ugrupowań politycznych w Polsce. Muszą się zgodzić. Gdyby nie tamten wielki wysiłek, połączenie różnych sił lewicowych, znalezienie wspólnego języka, wspólnego programu, rezygnacja z i ambicji, częściowo i egoizmów przede wszystkim pozwoliło powrócić lewicy do parlamentu – mówił prezydent Aleksander Kwaśniewski.
– Bez Lewicy państwo byłoby słabsze. Mniej sprawiedliwe. Mniej bezpieczne. Bardziej surowe wobec zwykłych ludzi, a bardziej uległe wobec silnych. My jesteśmy w rządzie po to, żeby tej ceny Polska nie musiała płacić. Są rzeczy, których nie oddamy. Praw pracowników. Godności kobiet. Bezpieczeństwa mniejszości. Nie dlatego, że tak jest wygodnie politycznie. Tylko dlatego, że bez tych wartości demokracja traci sens – wykazał wicepremier Krzysztof Gawkowski.
– Lewica to drużyna. Przez całą kampanię prezydencką czułam, że mam Wasze wsparcie; dzisiaj chcę powiedzieć, że Wy macie moje. Gramy do jednej bramki, dzielimy wspólną wizję i wspólne ambicje. Umiemy razem pracować, zakasać rękawy i wspólnie prowadzić do zwycięstw. Mamy wizję przyszłości – Polski bezpiecznej, Polski, w której każdy jest mile widziany, Polski ambitnej, która inwestuje w we własny rozwój – w budowę mieszkań, w transformację energetyczną, w edukację, w zdrowie – mówiła wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat.
– Lewica jest zjednoczona, silna i gotowa do działania. I najważniejsze – ma plan dla Polski i narzędzia, by go realizować. Nie czekamy na inną okazję, nie czekamy na lepszy moment. Ruszamy do pracy tu i teraz, by za dwa lata w wyborach parlamentarnych zawalczyć o dwucyfrowy wynik. Dziękuję i do boju Lewico – zachęcała ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Weto prezydenta Nawrockiego wobec tzw. ustawy łańcuchowej to cios wymierzony nie tylko w dobrostan zwierząt, ale także w elementarne wartości, które powinny łączyć ponad politycznymi podziałami: empatię, odpowiedzialność i szacunek. Decyzja głowy państwa spotkała się z szeroką krytyką, zarówno ze strony organizacji prozwierzęcych, jak i opinii publicznej, która od lat domaga się realnej poprawy jakości życia psów w całej Polsce.
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej Marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty potwierdził jednoznacznie: Sejm będzie procedował odrzucenie prezydenckiego weta. To jasny sygnał, że parlament nie zamierza biernie przyglądać się powrotowi do przestarzałych, okrutnych praktyk wiązania psów na krótkich łańcuchach, często w skrajnie złych warunkach bytowych.
Ustawa łańcuchowa została wcześniej przyjęta ponadpartyjną większością 280 głosów, co pokazuje, że ochrona zwierząt nie jest i nie powinna być sprawą jednej opcji politycznej. Aby odrzucić weto, potrzeba 276 głosów – i wszystko wskazuje na to, że ta większość jest wciąż w zasięgu. Możemy to zrobić. I powinniśmy to zrobić, bo mówimy o realnych, codziennych cierpieniach, których można uniknąć prostą decyzją legislacyjną.
Dlaczego ustawa łańcuchowa jest tak ważna?
Od lat organizacje społeczne i wolontariusze alarmują o dramatycznej sytuacji psów trzymanych na łańcuchach – często w błocie, bez dostępu do wody, schronienia czy opieki. Choć prawo już dziś ogranicza niektóre praktyki, to jego egzekwowanie jest niewystarczające, a luki prawne pozwalają na utrzymywanie zwierząt w warunkach niezgodnych z ideą humanitarnego traktowania.
Ustawa:
wprowadza realny zakaz stałego trzymania psów na uwięzi,
wzmacnia narzędzia kontroli i egzekucji prawa,
eliminuje z polskiej rzeczywistości archaiczne, okrutne praktyki, które od dawna nie mają miejsca w państwach cywilizowanych.
To nie rewolucja – to normalizacja standardów, których oczekuje zdecydowana większość społeczeństwa.
Wzywamy wszystkie ugrupowania do odpowiedzialności
Podkarpacka Nowa Lewica apeluje do wszystkich klubów parlamentarnych i poszczególnych posłów: stańcie po stronie empatii i zdrowego rozsądku. To nie jest moment na partyjne spory, polityczne gry czy przedłużanie kampanijnych emocji. To jest moment, by jednoznacznie opowiedzieć się po stronie istot, które nie mogą mówić własnym głosem.
Apelujemy również do prezydenta Nawrockiego: czas zakończyć atmosferę permanentnej kampanii wyborczej i skupić się na rzetelnej pracy merytorycznej. Weta „na ślepo” nie tylko blokują dobre prawo – one wyrządzają realną krzywdę. Cierpią zwierzęta, ale cierpią także ludzie, którzy latami walczyli o tę zmianę i dziś po raz kolejny muszą patrzeć, jak zostaje odsunięta w czasie z powodów czysto politycznych.
Podkarpacie mówi jasno: koniec z łańcuchami
Na Podkarpaciu ruch prozwierzęcy jest silny i aktywny. Organizacje, wolontariusze i zwykli mieszkańcy regionu od lat pokazują, że pomoc zwierzętom to obowiązek moralny, a nie kwestia światopoglądowa. Podkarpacka Nowa Lewica wspiera wszystkie inicjatywy, które wzmacniają działania na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt.
Dlatego z pełnym przekonaniem popieramy odrzucenie weta i apelujemy do posłów naszego regionu – niezależnie od szyldu partyjnego – by zagłosowali po stronie wartości, które łączą nas wszystkich.
Podczas 34. Forum Ekonomicznego w Karpaczu wyróżniono osobowości, które w ostatnich latach miały znaczący wpływ na rozwój państwa i życia społecznego. Tytuł „Człowieka Roku” trafił do Wicepremiera i Ministra Cyfryzacji, Krzysztofa Gawkowskiego.
Kapituła doceniła jego działalność na rzecz cyfryzacji Polski, w szczególności:
opracowanie i wdrażanie strategii cyfryzacji państwa,
działania na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni,
rozwój aplikacji mObywatel, która ułatwia życie milionom Polek i Polaków,
powołanie Cyfrowego Trójkąta Weimarskiego, wzmacniającego współpracę międzynarodową w obszarze nowych technologii.
Nagroda to wyraz uznania dla konsekwentnych działań na rzecz budowy nowoczesnej i bezpiecznej cyfrowo Polski.
Serdecznie gratulujemy i dziękujemy za zaangażowanie w tworzenie rozwiązań, które każdego dnia wspierają obywateli i podnoszą poziom innowacyjności naszego kraju.
Dzięki działaniom Lewicy kierowcy w Polsce mogą korzystać z nowoczesnych i wygodnych rozwiązań. Nowa usługa mStłuczka w aplikacji mObywatel pozwala na szybkie i bezpieczne załatwienie formalności po kolizji drogowej – bez stresu, bez papierowych dokumentów i bez zbędnej biurokracji.
👉 Od 1 września wszystkie najważniejsze czynności po zdarzeniu drogowym, takie jak spisanie oświadczenia i zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi, można zrealizować w aplikacji. Dokument elektroniczny ma taką samą moc prawną, jak jego papierowy odpowiednik.
– Budujemy administrację, która realnie pomaga ludziom, budujemy świat, który zamiast komplikować, ułatwia życie. Ta usługa to kolejny krok w stronę nowoczesnego państwa, które wspiera obywateli w trudnych i stresujących sytuacjach – podkreśla Krzysztof Gawkowski, Wicepremier i Minister Cyfryzacji.
Lewica konsekwentnie realizuje wizję państwa, które stawia na prostotę procedur, nowoczesne rozwiązania i realne wsparcie dla obywateli. To praktyczny przykład, jak cyfryzacja może ułatwiać codzienne życie.
💪 Mniej stresu. Mniej biurokracji. Więcej wsparcia dla obywateli.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.